TOP

Bujne życie w jamie ustnej – czy należy je zwalczać?

W miarę postępu nauk medycznych, coraz więcej dowiadujemy się coraz więcej o własnych organizmach i o utrzymaniu ich w dobrej formie do późnych lat życia. Jednym z odkryć współczesnej medycyny było ustalenie, że choroby zębów i dziąseł mają także wpływ na resztę organizmu, np. na problemy kardiologiczne. Dlatego troska o jamę ustną to troska o zdrowie w ogóle. W tej walce z chorobami mamy do dyspozycji ogromy zestaw leków i zabiegów medycznych, ale też i pakiet preparatów i zabiegów higienicznych. Szczotkowanie dwa razy dziennie, nitkowanie i stosowanie płynów do ust to podstawa.

Kto żyje w jamie ustnej?

Największą walkę we własnych ustach toczymy z bakteriami chorobotwórczymi. Mają one w jamie ustnej doskonałe warunki rozwoju – ciepło, wilgotno i wiele do jedzenia. Resztki pokarmów są doskonałą pożywką i w usunięciu ich pomocne są właśnie płyny do ust. Jednak oprócz bakterii chorobotwórczych w jamie ustnej są także bakterie pomocne, będące częścią flory fizjologicznej. Mają one do spełnienia ważne zadania – chronią zęby, hamują rozwój płytki, ograniczają wzrost bakterii szkodliwych. Mało tego – są wsparciem immunologicznym. Między innymi ograniczają infekcje zatok czy gardła. Bakteria Streptoccocus salivarius chroni przed nieświeżym oddechem. Inne z chronią przed stanami zapalnymi dziąseł a co więcej – wytwarzają substancje wybielające zęby (!). Wśród przyjaznych bakterii są też takie, które chronią organizm przed nadciśnieniem (tworzą azotyny, które rozszerzają naczynia krwionośne). Płyny do ust mogą być na tyle specjalistyczne, że spełnią zadanie odpowiednio precyzyjnie.

Jak i z czym walczyć?

Jak łatwo się domyślić nie należy zwalczać dobroczynnej flory bakteryjnej w jamie ustnej. Mycie zębów szczoteczką nie usuwa ich całkowicie, ale już używanie niewłaściwych płynów może zniszczyć te drobnoustroje, które powinniśmy zachować.
Płyn do ust trzeba dobrać stosownie do potrzeb i występujących problemów i stosować się do zaleceń producenta i – w przypadku konkretnych chorób – zaleceń lekarza. Na przykład w stanach zapalnych dziąseł, krwawieniu czy opuchliźnie stosuje się płyny bezalkoholowe ale bakteriostatyczne i przeciwbakteryjne z substancją czynną glukonianem chloroheksydyny w niewielkim stężeniu. Inne płyny łagodzą podrażnienia (zawierają np. kwas hialuronowy, wyciąg z aloesu czy rumianku). Pojawiły się także płyny z dużą ilością tlenu. Odkażają usta i pomagają w regeneracji dziąseł. Mało tego, takie płyny usuwają także bakterie z kieszonek międzyzębowych i hamują krwawienia.

Aby walczyć z próchnicą można spróbować płynów do ust bezalkoholowe ze związkami fluoru i ksylitolem, które odbudowują mikroubytki. Nieprzyjemny zapach z ust pomogą zwalczyć płyny do ust i płukanki kosmetyczne z jonami cynku czy olejkami eterycznymi. Dobrze, gdy mają także właściwości antybakteryjne, zwalczające lotne związki siarki.

Artykuł zrealizowany przy współpracy z profimed.com/katalog/plyny-do-ust.

Categories Ciekawe